Opona, która pęka przy pompowaniu, potrafi uderzyć z siłą łamiącą kości, a w warsztacie zdarza się to przy zupełnie rutynowej wymianie kół. Specjalistów BHP obsługujących firmy z Piekar Śląskich zebraliśmy w rankingu.
Piekary Śląskie znane są z sanktuarium i pielgrzymek, ale na co dzień gospodarkę miasta tworzą przede wszystkim małe firmy. Sporo jest tu warsztatów samochodowych, wulkanizacji, blacharni i lakierni, często prowadzonych przez jedną rodzinę od lat. Obok działają sklepy z częściami, myjnie i niewielkie zakłady produkcyjne.
Kanał najazdowy powinien mieć zabezpieczone krawędzie i przykrycie, gdy nikt w nim nie pracuje, bo wpadnięcie do środka to jeden z typowych wypadków w warsztatach. Podnośnik wymaga regularnych przeglądów, a auto podpiera się w punktach wskazanych przez producenta, nie cegłą czy drewnianym klockiem. Silnik uruchamiany w zamkniętym pomieszczeniu wytwarza tlenek węgla, dlatego przydaje się wyciąg spalin podpinany do rury wydechowej, a nie tylko uchylona brama.
W wulkanizacji oponę pompuje się w klatce zabezpieczającej albo wężem z zaworem, który pozwala stać z boku. W lakierni zagrożeniem są rozpuszczalniki i utwardzacze, z których część zawiera izocyjaniany uczulające drogi oddechowe. Kabina z wentylacją, maska z właściwym filtrem, karty charakterystyki pod ręką i zakaz jedzenia przy stanowisku to podstawa. Zużyte czyściwo nasączone rozpuszczalnikiem trzyma się w zamykanym metalowym pojemniku, bo potrafi się samo zapalić.
Coraz więcej samochodów trafiających do serwisu to hybrydy i auta elektryczne. Pomarańczowe przewody układu wysokiego napięcia to realne ryzyko porażenia, a ich odłączanie wymaga przeszkolenia, narzędzi izolowanych i trzymania się procedur producenta. W rodzinnym warsztacie warto ustalić, kto ma do tego przygotowanie, a kto przy takim aucie zmienia tylko opony i klocki hamulcowe. Samochód po kolizji przed rozpoczęciem naprawy dobrze jest też sprawdzić pod kątem uszkodzeń tego układu.
Ranking powyżej opiera się na ocenach, jakie klienci wystawili firmom BHP w niezależnych portalach. Liczymy je na jednej skali od 0 do 10 i według wyniku ustalamy kolejność. Żadna firma nie może zapłacić za to, żeby stanąć przed innymi.
Jeżeli w pomieszczeniu uruchamia się silniki albo używa substancji chemicznych, pracodawca rozpoznaje czynniki szkodliwe i w razie potrzeby zleca pomiary akredytowanemu laboratorium. Wyniki wpływają na dobór wentylacji, ochron i zakres badań lekarskich.
Jeśli jest zatrudniony na umowę o pracę, obowiązują go szkolenia i badania jak każdego pracownika. Jeśli pomaga na innej podstawie, właściciel i tak powinien zapoznać go z zasadami bezpieczeństwa, zanim wpuści go na halę.