Sklep internetowy zbiera adresy do wysyłki, zgody na newsletter i historię zakupów, a klient w każdej chwili może poprosić o usunięcie wszystkiego. Poniżej firmy doradzające w sprawach RODO, które przyjmują zlecenia z Bielska-Białej.
Bielsko-Biała to miasto rodzinnych firm, które często zaczynały od małego zakładu, a dziś sprzedają swoje produkty w całym kraju i za granicą. Do tego przemysł motoryzacyjny, turystyka w pobliskich Beskidach i spora grupa sklepów internetowych, które z podbeskidzkiego magazynu wysyłają paczki do klientów w całej Europie.
Do realizacji zamówienia wystarczy umowa z klientem jako podstawa prawna, zgoda nie jest potrzebna. Inaczej jest z marketingiem. Newsletter, SMS z promocją czy telefon z ofertą wymagają osobnej, dobrowolnej zgody, której nie wolno ukrywać w regulaminie ani zaznaczać za klienta. Zgodę trzeba umieć udowodnić, więc sklep powinien zapisywać, kiedy i w jaki sposób została wyrażona.
Baner na stronie ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę działa. Narzędzia statystyczne i piksele reklamowe nie powinny uruchamiać się, zanim odwiedzający wyrazi na to zgodę, a przycisk odmowy ma być tak samo łatwy do znalezienia jak zgoda. Wtyczki reklamowe instalowane przez agencję często przesyłają dane poza Unię, o czym właściciel sklepu dowiaduje się dopiero z pisma.
Klient może żądać usunięcia swoich danych. Nie oznacza to jednak skasowania faktur, bo te trzeba przechowywać przez okres wymagany przepisami podatkowymi. Sklep usuwa konto, historię przeglądania i zgody marketingowe, a dane z dokumentów księgowych zostawia do końca okresu przechowywania. Dobrze, gdy okresy przechowywania dla każdej kategorii danych są spisane, zanim przyjdzie pierwszy taki mail. Przy okazji warto sprawdzić porzucone koszyki i stare konta bez zakupów, bo sklepy latami trzymają adresy osób, które nigdy nic nie kupiły, i wysyłają im przypomnienia bez żadnej podstawy.
W zestawieniu powyżej są firmy, które w tegorocznej odsłonie plebiscytu działają w Bielsku-Białej. Każda dostaje wynik od 0 do 10 obliczony z ocen wystawionych przez klientów na niezależnych portalach. Tego wyniku nie zmieni żaden przelew.
To zależy od treści. Prośba o ocenę konkretnego zamówienia bywa uznawana za część obsługi posprzedażowej, ale jeśli w tym samym mailu pojawiają się kod rabatowy, polecane produkty albo zaproszenie do kolejnych zakupów, jest to już informacja handlowa i wymaga zgody. Bezpieczniej trzymać te wiadomości osobno.
Nie ma takiego wymogu. Informacja ma być przekazana zwięzłym, zrozumiałym i jasnym językiem, więc jeśli sklep sprzedaje do innych krajów i komunikuje się z klientami w ich języku, odpowiedź na wniosek dotyczący danych powinna być dla nich zrozumiała. Najprościej odpowiadać w języku, w którym klient napisał.