W Katowicach o uwagę przechodnia walczy jednocześnie kilka koncertów, konferencji i premier, więc plakat bez przemyślanego miejsca znika w tłumie innych. Poniżej firmy od plakatowania i reklamy zewnętrznej, które obsługują Katowice.
Stolica regionu żyje kalendarzem imprez. Spodek, Międzynarodowe Centrum Kongresowe i siedziba NOSPR stoją obok siebie w Strefie Kultury, a latem Dolina Trzech Stawów przyjmuje duże festiwale muzyczne. Organizator, który chce sprzedać bilety, konkuruje tu nie z pustą ścianą, tylko z dziesiątkami innych afiszy zawieszonych w tym samym tygodniu.
Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Ekonomiczny i kilka innych uczelni sprawiają, że w roku akademickim przez centrum przewija się ogromna liczba młodych ludzi. Imprezy klubowe, stand-upy czy targi pracy najlepiej reklamować w pobliżu wydziałów, akademików i przystanków tramwajowych, którymi studenci dojeżdżają na zajęcia. W wakacje ta sama trasa pustoszeje, co warto uwzględnić przy planowaniu terminu. Z kolei na festiwale w Dolinie Trzech Stawów przyjeżdżają goście spoza miasta, więc plakat przy dworcu i węzłach przesiadkowych trafi do nich lepiej niż afisz schowany w bocznej uliczce śródmieścia.
Okolice Rynku, ulicy Mariackiej i dworca dają duży ruch, ale też największy tłok na nośnikach. Osiedle Tysiąclecia, Koszutka, Ligota czy Giszowiec to z kolei mieszkańcy, którzy wracają do domu tą samą drogą każdego dnia. Wydarzenie dla rodzin albo nowy punkt usługowy częściej zyska na obecności przy osiedlowych sklepach i szkołach niż w samym śródmieściu.
Przy dużym koncercie plakaty powinny pojawić się na tyle wcześnie, żeby zdążyły zadziałać na sprzedaż biletów, a jednocześnie nie zostały zaklejone przed datą wydarzenia. Dlatego firmy plakatowe często proponują dwie tury: pierwszą z wyprzedzeniem, drugą jako odświeżenie kilka dni przed imprezą. Warto też sprawdzić, czy miasto nie wprowadziło zasad ograniczających reklamę w przestrzeni publicznej, bo takie przepisy mogą wykluczać część miejsc w centrum.
Kolejność firm w rankingu powyżej ustalamy na podstawie ocen wystawionych przez klientów w niezależnych serwisach, przeliczonych na wspólną, dziesięciopunktową miarę (od zera do dziesięciu). Żadna firma nie może zapłacić za wyższą pozycję ani za wpis do zestawienia.
Nie. Latarnie, wiaty przystankowe i elewacje nie są miejscem na ogłoszenia bez zgody zarządcy, a za takie wieszanie grozi mandat. Bezpieczniej zlecić rozwieszenie firmie, która korzysta z nośników przeznaczonych do tego celu.
Tak, kampanię można zawęzić do wybranych rejonów, na przykład okolic kampusów i akademików. Warto wtedy dokładnie wskazać adresy albo ulice, żeby firma przygotowała trasę pod konkretną grupę odbiorców.