W sobotę rynek w Pszczynie wypełniają wycieczki zmierzające do zamku i zagrody żubrów, a w środę rano spotkasz tam głównie mieszkańców. Od dnia tygodnia zależy więc, kto przeczyta Twój plakat.
Pszczyna jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast regionu. Zamek z muzeum, rozległy park zamkowy, Zagroda Żubrów i skansen przyciągają rodziny, szkolne wycieczki i pary na weekendowy wypad. Jednocześnie miasto ma zwyczajne życie: szkoły, przychodnie, osiedla i okoliczne sołectwa, których mieszkańcy przyjeżdżają do centrum na zakupy i do urzędów. Plakat musi wiedzieć, do której z tych grup mówi.
Gość, który przyjechał zobaczyć zamek i żubry, porusza się wąską trasą między parkingiem, rynkiem, parkiem i restauracją. Właśnie tam ma sens ogłoszenie o koncercie w plenerze, jarmarku, kawiarni czy wypożyczalni rowerów. Informacja musi być czytelna od razu, z datą i godziną, bo turysta nie wróci jutro, żeby doczytać szczegóły. W parku zamkowym i przy obiektach muzealnych o każdej ekspozycji decyduje ich zarządca, więc samowolny afisz na ogrodzeniu zniknie szybciej, niż ktoś zdąży go przeczytać.
Od poniedziałku do piątku centrum wraca do mieszkańców. To dobry czas na plakaty o zapisach do klubów, kursach, spotkaniach w bibliotece czy nowym gabinecie. Warto wieszać je przy szkołach, sklepach osiedlowych i przystankach, z których korzystają osoby dojeżdżające z Goczałkowic, Łąki czy Studzionki. Taka kampania rzadziej konkuruje z afiszami skierowanymi do turystów i dłużej pozostaje widoczna. Mieszkańcy znają swoje miasto i nie potrzebują wskazówek dojazdu, więc na takim plakacie więcej miejsca można poświęcić samej ofercie.
Rynek, kamienice i otoczenie zamku tworzą przestrzeń, o której wygląd miasto dba szczególnie. Plakat powinien zawisnąć na słupie lub tablicy przeznaczonej na ogłoszenia albo w lokalu, którego właściciel się zgodził. Przy imprezach sezonowych warto od razu ustalić z wykonawcą termin zdjęcia afiszy, bo po długim weekendzie nieaktualne plakaty oglądają już kolejni goście.
Ranking powyżej opiera się wyłącznie na opiniach klientów opublikowanych w portalach, z którymi ani firmy, ani plebiscyt nie są powiązane. Każdy wynik mieści się w skali od zera do dziesięciu, a lepszego miejsca nie można zamówić.
Tak, jeśli oferta pasuje do osób odwiedzających zamek i zagrodę żubrów. Najlepsze są punkty na trasie między parkingami, rynkiem i parkiem, najlepiej przed weekendem.
Tylko za zgodą zarządcy parku. Bez niej ogłoszenie zostanie usunięte, dlatego lepiej korzystać z tablic w mieście i lokali, których właściciele się zgodzili.