Wielu mieszkańców Skawiny rano wyjeżdża do Krakowa i wraca dopiero wieczorem. Plakat, który ma do nich dotrzeć, musi więc wisieć na ich codziennej drodze, a nie tam, gdzie wygodnie jest go powiesić.
Skawina od dawna jest miastem przemysłowym, z dużymi zakładami, które przez lata przyciągały pracowników z całej okolicy. W ostatnich latach dołączyła do tego druga twarz: bliskość Krakowa sprawiła, że wyrosły tu nowe osiedla, na których zamieszkały rodziny pracujące w stolicy regionu. Stary rynek, park miejski i centrum kultury nadal są miejscem spotkań, ale spora część mieszkańców spędza dzień poza miastem.
Dla osoby dojeżdżającej do pracy najważniejsze punkty dnia to przystanek albo stacja kolejowa rano i sklep po powrocie. Właśnie tam plakat o zajęciach dla dzieci, nowym gabinecie czy weekendowym festynie ma szansę zostać zauważony. W tygodniu mieszkaniec mija te miejsca w pośpiechu, więc afisz powinien mieć dużą datę i jedno zdanie o tym, co się dzieje. Szczegóły można odesłać do strony internetowej albo numeru telefonu.
Nowe budynki mają zwykle tablice ogłoszeniowe w klatkach albo przy wejściach, zarządzane przez wspólnotę lub dewelopera. Zgodę na plakat trzeba uzyskać od zarządcy, bo samowolnie przyklejona kartka zniknie przy najbliższym sprzątaniu. Na takich osiedlach mieszka dużo młodych rodzin, które szukają przedszkoli, zajęć sportowych i usług blisko domu, dlatego lokalne firmy chętnie docierają do nich właśnie tą drogą. Jedna tablica na osiedlu bywa czytana przez te same rodziny codziennie, więc plakat nie musi krzyczeć, wystarczy, że jest konkretny.
W soboty i niedziele Skawina odzyskuje mieszkańców. Rynek, park i imprezy organizowane przez gminę przyciągają rodziny, które w tygodniu nie mają czasu na lokalne sprawy. Kampanię przed wydarzeniem weekendowym warto rozpocząć z wyprzedzeniem, żeby afisz zdążył kilka razy wpaść w oko w drodze z pracy. Po imprezie plakaty się zdejmuje, co najlepiej ustalić z wykonawcą przed startem.
Ranking powyżej odzwierciedla opinie klientów, a nie budżety firm. Zbieramy oceny z niezależnych portali, zamieniamy je na punkty od zera do dziesięciu i układamy listę od najwyższego wyniku, bez żadnej płatnej ścieżki na szczyt.
Przy stacji kolejowej, przystankach i sklepach, które mijają w drodze z pracy. W tych miejscach afisz powinien być prosty, z wyraźną datą.
Tylko za zgodą wspólnoty albo zarządcy budynku. Bez niej ogłoszenie zwykle znika przy najbliższym sprzątaniu.