Wrzesień w Tarnowskich Górach należy do Gwarków, a przez resztę sezonu miasto odwiedzają goście zainteresowani podziemiami wpisanymi na listę UNESCO. Kto ogłasza tu wydarzenie, mówi więc jednocześnie do mieszkańców i do przyjezdnych.
Tarnowskie Góry to miasto średniej wielkości, które latem i wczesną jesienią przyjmuje znacznie więcej ludzi, niż wynikałoby z liczby mieszkańców. Zabytkowa Kopalnia Srebra i Sztolnia Czarnego Pstrąga ściągają wycieczki szkolne, rodziny i turystów z innych regionów, a historyczny rynek z kamienicami jest naturalnym miejscem spacerów. Plakat w takim otoczeniu ma dwie publiczności naraz i warto zdecydować, do której z nich mówi.
Święto miasta to kilka dni koncertów, jarmarku i korowodu, podczas których centrum jest pełne ludzi z całego powiatu. Organizatorzy własnych imprez często unikają tego terminu, bo trudno konkurować z takim wydarzeniem o uwagę. Z drugiej strony lokalny handel, gastronomia czy szkoły tańca mogą wykorzystać ten tłum, rozwieszając informację o swojej ofercie z wyprzedzeniem, tak żeby odwiedzający zapamiętali ją jeszcze przed festynem. Miejsca na tablicach w centrum znikają wtedy szybciej niż zwykle, więc termin warto uzgodnić z firmą plakatową kilka tygodni wcześniej.
Otoczenie obiektów objętych ochroną konserwatorską wymaga większej ostrożności niż zwykła ulica. Nie każda ściana czy ogrodzenie w pobliżu nadaje się do wieszania ogłoszeń, a o zgodę trzeba pytać zarządcę danego miejsca. Bezpieczniej korzystać ze słupów ogłoszeniowych i tablic przeznaczonych do tego celu. Dobra firma sama wskaże, gdzie plakat może zawisnąć bez ryzyka, że ktoś go zerwie następnego dnia.
Od listopada do marca turystów jest mniej, a o zasięgu decydują osiedla, przystanki i okolice sklepów. To dobry czas na ogłoszenia kierowane do stałych mieszkańców: zapisy do klubów, kursy, zbiórki czy spotkania lokalnych stowarzyszeń. Po zakończeniu wydarzenia plakaty trzeba zdjąć, o czym warto pamiętać już przy zamawianiu usługi.
Kolejność w rankingu powyżej ustalają klienci, a nie reklamodawcy. Bierzemy pod uwagę opinie publikowane w niezależnych portalach i sprowadzamy je do skali od zera do dziesięciu, więc żadna firma nie może kupić sobie lepszego miejsca.
Zwykle trudniej niż w innych tygodniach, bo z tablic korzysta wtedy wielu organizatorów. Najlepiej zarezerwować rozwieszenie z kilkutygodniowym wyprzedzeniem i dodać punkty na osiedlach.
Tylko w miejscu, na które zgodził się zarządca terenu. Firma plakatowa zwykle wie, które nośniki w okolicy są dostępne, i nie wiesza ogłoszeń na obiektach chronionych.