Oświęcim odwiedza wielu gości z zagranicy, ale lokalne życie toczy się własnym torem: szkoły, lodowisko, zamek i imprezy dla mieszkańców. To do nich przede wszystkim mówi tutejszy plakat.
Miasto w zachodniej Małopolsce, u zbiegu Soły i Wisły, ma stałą grupę mieszkańców, którzy pracują w pobliskich zakładach, dojeżdżają do Krakowa lub na Śląsk i posyłają dzieci do miejscowych szkół. Centrum ze starym rynkiem i zamkiem, osiedla po drugiej stronie Soły oraz okoliczne gminy tworzą obszar, w którym ogłoszenie o wydarzeniu kulturalnym czy sportowym może zebrać sporą publiczność. Kampanię warto projektować właśnie z myślą o nich.
Oświęcim niesie historię, która wymaga taktu. Treści reklamowe powinny trzymać się z dala od miejsc pamięci i dróg, którymi prowadzone są zwiedzania. Plakaty rozwiesza się w typowych punktach miejskich: na słupach ogłoszeniowych, tablicach osiedlowych, przy sklepach, zawsze za zgodą właściciela. Doświadczona firma sama wie, gdzie jest to naturalne, a gdzie byłoby niestosowne, i nie trzeba jej tego tłumaczyć.
Hokej ma w mieście długą tradycję i wierną publiczność, a mecze gromadzą kibiców z Oświęcimia i sąsiednich gmin. Wzgórze zamkowe i bulwary nad Sołą są scenerią koncertów i miejskich imprez, a letnie festiwale przyciągają gości spoza regionu. Plakat o takim wydarzeniu dobrze rozwiesić w centrum, przy przystankach i na osiedlach, a przy większych imprezach także w Brzeszczach, Kętach czy Chełmku.
Szkoły średnie w Oświęcimiu przyjmują młodzież z całego powiatu. Ogłoszenia o zajęciach, obozach czy naborach najlepiej trafiają do rodziców przy przystankach szkolnych i sklepach blisko osiedli. Na tablicach w budynkach szkolnych decyduje dyrekcja, a po zakończeniu naboru plakaty trzeba zdjąć, żeby nie wprowadzały w błąd. Wielu uczniów dojeżdża autobusami z okolicznych wsi, więc ogłoszenie powieszone tylko w mieście nie dotrze do ich rodziców. Przy naborach do klubów czy szkół językowych opłaca się dodać kilka punktów w miejscowościach, z których przyjeżdża najwięcej dzieci.
W rankingu powyżej o miejscu firmy decydują wyłącznie jej klienci. Zbieramy ich oceny z niezależnych portali, zapisujemy w skali od zera do dziesięciu i na tej podstawie ustalamy kolejność, której nie można kupić.
Tak, dotyczy to miejsc pamięci i ich otoczenia. Reklamy wiesza się w zwykłych punktach miejskich, za zgodą właściciela tablicy, a dobra firma plakatowa sama pilnuje tej granicy.
Przy większych wydarzeniach często tak, bo publiczność przyjeżdża z całego powiatu. Przy lokalnej usłudze wystarczy zwykle centrum i osiedla blisko Twojego lokalu.