Latem pół okolicy jedzie nad zalew Chechło, a przez cały rok mieszkańcy Trzebini dojeżdżają autostradą A4 do Krakowa i na Śląsk. Rozwieszając tu plakaty, trzeba pamiętać o tych dwóch rytmach.
Trzebinia to miasto położone na zachodnim skraju Małopolski, przy autostradzie A4 łączącej Kraków z Katowicami. Z Trzebinią od ponad stu lat związana jest rafineria, która dała miastu przemysłowy charakter i pracę wielu rodzinom. Obok centrum z rynkiem są tu osiedla i dzielnice rozrzucone na sporym obszarze gminy, a dojazd do pracy poza miastem ułatwiają autostrada i kolej.
W ciepłe dni zalew Chechło zamienia się w miejsce odpoczynku dla mieszkańców Trzebini i sąsiednich gmin. Organizatorzy letnich imprez, wypożyczalnie sprzętu i punkty gastronomiczne mają wtedy publiczność, której zimą w ogóle nie ma. Plakat o wydarzeniu nad wodą warto rozwiesić w mieście i przy drogach dojazdowych, na tablicach, do których wykonawca ma zgodę. Sam teren nad zalewem ma swojego zarządcę i to jego trzeba zapytać, zanim cokolwiek zawiśnie przy plaży czy parkingu.
Bliskość A4 to wygoda dla mieszkańców, ale dla reklamy niewiele zmienia. Kierowca na autostradzie nie zobaczy afisza, a przy drogach szybkiego ruchu nie wolno go powiesić bez zgody zarządcy drogi. Znacznie lepszym miejscem są dworzec kolejowy, przystanki, sklepy i stacje paliw w mieście, gdzie ludzie wysiadają, parkują i przez chwilę rozglądają się dookoła. Osoby wracające pociągiem z Krakowa albo z Katowic przechodzą obok tych samych tablic każdego dnia, więc afisz ma szansę utrwalić się w pamięci.
Gmina Trzebinia obejmuje nie tylko samo miasto, lecz także miejscowości takie jak Myślachowice czy Młoszowa. Kampania skierowana do wszystkich mieszkańców powinna mieć punkty w kilku z nich, bo ludzie z dalszych części gminy nie codziennie bywają w centrum. Przy lokalnym sklepie czy warsztacie wystarczy okolica, z której przychodzą klienci. Po zakończeniu akcji afisze trzeba zdjąć, żeby nie wisiały na tablicach dłużej, niż pozwolił właściciel.
Jak powstaje ranking powyżej? Zbieramy opinie klientów z niezależnych portali, liczymy z nich ocenę w skali od zera do dziesięciu i według tej oceny ustawiamy firmy. Pozycja na liście nie jest towarem, więc nie ma jej w żadnym cenniku.
Tylko za zgodą zarządcy terenu nad zalewem. Najbezpieczniej rozwiesić afisze w mieście i przy drogach dojazdowych, na tablicach z uzgodnionym dostępem.
Tak, jeśli ma dotrzeć do wszystkich mieszkańców, bo gmina jest rozległa. Przy lokalnej usłudze wystarczy okolica, z której przychodzą klienci.