W Wadowicach ten sam rynek oglądają rano mieszkańcy idący do pracy, a w południe autokarowe grupy pielgrzymów. Dobry plakat bierze pod uwagę obie publiczności.
Rodzinne miasto Jana Pawła II przyjmuje przez cały rok gości, którzy przyjeżdżają zobaczyć muzeum w domu rodzinnym papieża i bazylikę przy rynku. Wokół tego miejsca działają kawiarnie, sklepy z pamiątkami i restauracje, a w okresach pielgrzymkowych ruch pieszy w centrum jest wyjątkowo gęsty. Jednocześnie Wadowice pozostają zwyczajnym powiatowym miastem ze szkołami, urzędami, przychodniami i osiedlami, na których toczy się codzienne życie. Kampania plakatowa musi więc najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, do kogo mówi.
Pielgrzym czy turysta zatrzymuje się zwykle na krótko i porusza się po wąskim obszarze między parkingiem, muzeum, bazyliką i rynkiem. Jeśli chcesz zaprosić go do lokalu, na koncert organowy albo do punktu z regionalnymi wyrobami, afisz powinien wisieć właśnie na tej trasie i mówić wprost, gdzie i kiedy. Przy centrum o religijnym charakterze liczy się też ton: krzykliwa, jarmarczna reklama tuż obok miejsc modlitwy łatwo budzi niechęć zamiast zainteresowania. Dobra firma plakatowa to wyczuje i zaproponuje stosowne punkty.
Mieszkańców lepiej szukać przy przystankach, sklepach osiedlowych, domu kultury i szkołach. Tu sprawdzają się ogłoszenia o zajęciach dla dzieci, zapisach do klubów sportowych, otwarciu nowego gabinetu czy lokalnym festynie. Warto pamiętać, że do Wadowic dojeżdżają ludzie z okolicznych gmin powiatu, więc przy większym wydarzeniu kilka punktów w sąsiednich miejscowościach poszerzy zasięg bez dużego kosztu.
O tym, co zawiśnie na tablicy, decyduje jej właściciel lub zarządca, a o zasadach wyglądu przestrzeni w centrum gmina. Zanim ruszy kampania, ustal z wykonawcą listę miejsc, datę rozwieszenia i to, kto zdejmie plakaty po wydarzeniu. Nieaktualny afisz wiszący tygodniami na rynku odwiedzanym przez gości z całego świata nie przynosi organizatorowi dobrej opinii.
Kolejność w rankingu powyżej wynika z ocen, które klienci wystawili firmom w niezależnych portalach. Każdą średnią przeliczamy na punkty od 0 do 10, a o awansie w zestawieniu nie może zdecydować żaden przelew.
Tak, jeśli oferta pasuje do krótkiej wizyty, na przykład lokal, pamiątki albo koncert. Afisze powinny wtedy wisieć na trasie między parkingami, muzeum i rynkiem, w stonowanej formie.
Przy większej imprezie tak, bo do miasta przyjeżdżają mieszkańcy całego powiatu. Kilka punktów przy sklepach i przystankach w sąsiednich miejscowościach wyraźnie zwiększa zasięg.